Rowerem z Patagonii na Alaskę
KSIĘGARNIA ODKRYWCÓW podróże

Rowerem z Patagonii na Alaskę

Rowerem z Patagonii na Alaskę. Podróżować to dla niego znaczy żyć. Nie wie, dlaczego przedkłada drogę ponad dom, trud ponad wygodę, samotność ponad rodzinę i przyjaciół, ryzyko ponad bezpieczeństwo. Piotr Strzeżysz po prostu tak ma i z ostatniej wyprawy po obu Amerykach przywozi kolejną wspaniałą książkę…


Wśród rowerzystów podróżujących na krańce świata Piotr Strzeżysz jest ewenementem. Nie dlatego, że nie brak mu odwagi do samotnych, niebezpiecznych  wypraw, czy nieposkromionej ciekawości świata, ale że jeszcze potrafi o tym pisać niezwykłe książki. Ostatnia z nich pt. „Zaistnienia” to bardzo osobisty zapis przeżyć,  rozmów ze spotkanymi ludźmi, lokalnych historii zasłyszanych po drodze.  Nie wiemy, gdzie dokładnie znajduje się bohater, jakie miasta mija, ale wiemy, co zaciekawia go po drodze. Para tenisówek, którą znajduje gdzieś na poboczu i która pasuje jak ulał do jego nóg, bezpańskie psy, historia nauczycielki, która ginie w wypadku samochodowym, co wstrząsa miejscową społecznością…

Autor , uhonorowany Nagrodą Magellana i Bursztynowym Motylem dla najlepszej książki podróżniczej 2014 roku, maluje słowem pozornie banalne i niewiele znaczące obrazy – porysowany blat stołu, mężczyznę sprzedającego plecaki, porzuconą paczkę chipsów, odpoczynek pod sklepem, spotkanie z miejscowym wykidajłą, zalany aparat fotograficzny czy wizytę w domu zamieszkanym przez rudą kotkę.
Owe opisy stają się osnową fabularnej opowieści o wypełnionej zaistnieniami drodze, która – choć przebyta w realnie istniejącym świecie – prowadzi czytelnika poza empiryczną rzeczywistość, do krainy wewnętrznych przeżyć, gdzie czas i przestrzeń tracą na znaczeniu, wydarzenia niezauważalnie się zapętlają, fakty zlewają się z baśniami, a opisywana historia balansuje na krawędzi snu, stanowiącego w tej utkanej z marzeń opowieści niezwykle sugestywną metaforę każdego ludzkiego życia.
Sam autor, realizujący w ten sposób od ponad 20 lat dziecięce marzenia o zwiedzaniu świata rowerem,  przyznaje, że nie potrafi wyjaśnić , dlaczego to robi, co wciąż pcha go w drogę, co do której nie ma nawet specjalnych oczekiwań.  „Doskonale zdaję sobie sprawę, że łatwo nie będzie, mimo to bezustannie, niemal cyklicznie, rokrocznie rozpoczynam kolejną wędrówkę, włócząc się dziesiątki tysiące kilometrów bez uświadomionego celu i bez większego sensu. Nie mam pojęcia, dlaczego przedkładam drogę nad dom, trud ponad wygodę, samotność ponad rodzinę i przyjaciół, ryzyko i niepewność ponad spokój i bezpieczeństwo. Może po prostu lubię być w drodze.”
————————–
„Zaistnienia”, Wydawnictwo Bezdroża

 

Post Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: