Europa Włochy

Zakochani w Rawennie

Rawenna, fot. chatst2

Niewielka Rawenna, w sercu Emilii-Romanii, stała się synonimem bizantyjskiego splendoru i złotych mozaik.  Zakochał się w nich George Gordon Byron, Dante Alighieri, król Karol podczas ostatniej wizyty we Włoszech. Zakochaliśmy się też my….

Addio, Dante!

Nie ma tu szumu wielkich metropolii.  To nie jest Rzym, który krzyczy swoją historią, czy Wenecja, uwodząca teatralnym pięknem. Rawenna szepcze. I to jest jej największy urok. A jednak, to właśnie tutaj historia i sztuka splatają się w sposób niezwykle intymny i osobisty.  Jednym z największych magnesów Rawenny jest Dante Alighieri, który spędził tu ostatnie lata swojego życia po wygnaniu z ukochanej Florencji. Znalazł schronienie u władcy miasta Guido Novello da Polentai  i zmarł w 1321 roku. Jego grób, niewielki neoklasycystyczny grobowiec, przyciąga rzesze turystów, zwłaszcza kiedy w kompletnej ciszy odczytywane są fragmenty jego „Boskiej komedii”. Mieliśmy okazję to zobaczyć,  wręcz poczuć smutek poety, który nigdy nie wrócił do rodzinnego miasta. Ale często największe dzieła rodzą się w bólu i tęsknocie…

Zakochany lord Byron…

Kilka wieków później, w 1819 roku, do Rawenny przybył inny wygnaniec, choć z własnego wyboru – lord Byron. Angielski poeta i postać epoki romantyzmu, przyjechał do miasta, by podążać za swoją wielką miłością Teresą Guiccioli. Rawenna stała się świadkiem ich namiętnego romansu, ale też miejscem, w którym Byron dojrzał artystycznie i politycznie. Zaangażował się w ruch karbonariuszy, włoskich rewolucjonistów dążących do zjednoczenia Włoch. Spacerując uliczkami Rawenny, można wyobrazić sobie Byrona, jak pisze, spiskując z rewolucjonistami, a jednocześnie wzdycha do swojej ukochanej. Rawenna była dla niego nie tylko tłem romansu, ale też miejscem, w którym jego idealizm i pasja znalazły nowy, polityczny wyraz.

Pałac Guiccioli, fot. arch. redakcji

Pałac Guiccioli świadkiem miłości

Poeta zamieszkał w pięknym Palazzo Guiccioli, należącym do ukochanej, gdzie w kwietniu 2024 r., w dwusetną rocznicę jego śmierci, uruchomiono Muzeum Byrona. Otwarcie muzeum było nie tylko hołdem dla poety, ale także dla jego zaangażowania w walkę o wolność i niepodległość Włoch. Ekspozycja została pomyślana tak, aby ukazać trzy główne aspekty życia Byrona: poety, kochanka i bojownika o wolność. Sam Palazzo Guiccioli jest niezwykłym miejscem. Dzięki długiej i kompleksowej renowacji, możliwe stało się udostępnienie jego wnętrz publiczności. Podziwiamy więc  odnowione pomieszczenia, w tym osobisty gabinet Byrona, ozdobiony na jego życzenie motywami z dzieł Tycjana. Co ciekawe, w muzeum celowo pozostawiono widoczne ślady oryginalnych dekoracji, co pozwala poczuć atmosferę tamtej epoki. Nowoczesna aranżacja Muzeum Byrona wykracza poza tradycyjne wystawy. Dzięki zaawansowanym technologiom cyfrowym i interaktywnym, odbywamy immersyjną, podróż. Eksponaty obejmują cenne, oryginalne wydania dzieł Byrona, pamiątki, portrety, popiersia, a także osobiste przedmioty należące do Teresy Guiccioli, takie jak medaliony i sentymentalne wspomnienia. Muzeum stało się wielką atrakcją turystyczną, zwłaszcza dla miłośników literatury i historii. Jest czynne przez cały tydzień z wyjątkiem poniedziałków.

Mozaiki skarbem Rawenny

Przede wszystkim jednak do Rawenny przyjeżdża się dla mozaik. Tych bizantyjskich arcydzieł, które pokrywają ściany kościołów i mauzoleów, których jest tu bez liku. Bazylika San Vitale i Mauzoleum Galli Placidii zapierają dech w piersiach. Po wejściu do bazyliki San Vitale świat zewnętrzny przestaje dla nas istnieć. Światło, wpadające przez okna, tańczy na tysiącach złotych i kolorowych tesserach, tworząc wrażenie, że cała przestrzeń pulsuje. Zostajemy otoczeni niesamowitym blaskiem złota, błękitów i czerwieni, które tworzą portrety cesarza Justyniana i cesarzowej Teodory. Ludzie stają w ciszy, zapatrzeni w migoczące sceny, opowiadające historie cesarzy, świętych i dawno minionych imperiów.

Basilica di San Vitale, fot. arch. redakcji

W każdym detalu czuć pietyzm i kunszt artystów, którzy stworzyli te dzieła ponad 1500 lat temu. To nie są tylko obrazy – to opowieści, historie władzy, wiary i ludzkiego dążenia do piękna.

Podobnie jest w Mauzoleum Galli Placidii. Wnętrze tego niewielkiego budynku to istny klejnot. Nocne niebo z ośmioramiennymi gwiazdami na sklepieniu jest jednym z najpiękniejszych widoków, jakie można sobie wyobrazić. Stojąc w środku, w półmroku, czujemy coś więcej niż tylko estetyczny zachwyt – głęboki, duchowy spokój. To miejsce, w którym czas zwalnia, a hałas współczesnego świata cichnie.

Rawenna jest  miastem, które nie krzyczy. Swoje skarby pokazuje powoli, zachęcając do spacerów i cichej kontemplacji. Daje szansę, by wczuć się w nastroje wielkich poetów i artystów, którzy ją pokochali. Od bólu Dantego po romantyczne porywy Byrona, a także nasze zachwyty nad mozaikami. To miasto uczy, że prawdziwe piękno często ukryte jest w cichych zaułkach, niepozornych zakamarkach, czekających na  kolejnych odkrywców.

Mausoleum von Galla Placidia, fot. arch. redakcji

Post Comment

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Verified by ExactMetrics