Polska

KOŁOBRZEG REGENERUJE

Co takiego niezwykłego jest w Kołobrzegu, że jest atrakcyjny przez cały rok i non stop przyciąga rzesze turystów oraz kuracjuszy. Być może to jego wyjątkowa cecha polegająca na połączeniu cichego uzdrowiska i sporego miasta. Niby to jeden organizm ale podzielony na 2 części, które muszą niezależnie funkcjonować a każda z poszanowaniem drugiej. Choć podobno nawet ważniejsze zdanie mają władze części uzrowiskowej niż prezydent miasta…

Znajduje się tutaj jedna z najpiękniejszych plaż a kąpieliska uchodzą za najczystsze nad Bałtykiem. Szczęściarze mogą znaleźć nad brzegiem morza bursztyny. W sezonie plaże są nadzorowane przez ratowników i dostępny jest wszelkiego rodzaju sprzęt wodny. To w połączeniu z czystym powietrzem obfitującym w duże dawki jodu działa na turystów jak magnes i powoduje, że miejsce jest bardzo popularną wakacyjną miejscowością. Kołobrzeg z drugiej strony ma bogatą, nierzadko trudną historię. Po II wojnie światowej miasto zniszczone było praktycznie w całości, ale na szczęście zdołało podnieść się z gruzów i dzisiaj przyciąga gości kameralną, wysmakowaną architekturą, parkami, muzeami i ciekawymi imprezami.



Perła Bałtyku – wielkie uzdrowisko

Prawie 50-tysięczne miasto u ujścia Parsęty jest największym uzdrowiskiem na polskim wybrzeżu – leczy się tu choroby dróg oddechowych, układu krążenia, przemiany materii i cukrzycę. W mieście i nad brzegiem morza w ramach aż 4-5 dzielnic wybudowane są ogromne hotele i sanatoria. Kiedyś odbywał się tutaj Festiwal Piosenki Żołnierskiej. Ale jeśli ktoś chce poznać prawdziwe żołnierskie życie, powinien raczej zwiedzić pobliskie Podczele z bazami wojsk radzieckich przekształconymi w dzielnice mieszkaniowe. Wielką atrakcją jest katamaran na Bornholm, dlatego wybierając się do Kołobrzegu, warto pamiętać o paszporcie.

Naturalne bogactwa z jakich znany jest Kołobrzeg, od lat pomagają w regeneracji zarówno ciała jak i umysłu mieszkańców i odwiedzających miasto. Pozwalają w ramach wypoczynku na odzyskanie wewnętrznej harmonii i relaks nad brzegiem morza.

Jest kilka atutów, które przesądzają o roli Kołobrzegu jako uzdrowiska. To woda mineralna, solanka, nazywana też kołobrzeskim płynnym złotem, borowina – czarne złoto oraz lokalny mikroklimat i wyjątkowa zieleń. Unikalne połączenie tych naturalnych walorów powoduje, że miasto może zaoferować  usługi zdrowotne i kosmetyczne. Kołobrzeg jest również uznanym uzdrowiskiem dziecięcym, w którym najmłodsi pacjenci uzyskują pomoc w leczeniu wielu schorzeń, jak np. leczenie hipoterapii dziecięcej. Historia kołobrzeskiego Uzdrowiska sięga ponad 200 lat a obecnie łączy nowoczesne rozwiązania z ekologią. O jego renomie w Europie świadczy fakt, że już w 1938 roku wśród 125 badów (uzdrowisk) w Niemczech, kołobrzeski kurort uplasował się na pierwszym miejscu. Dzisiaj też pełno jest zagranicznych turystów, głównie z Niemiec a hotele pękają w szwach. Do dziś na Kołobrzeg mówi się Perła Bałtyku.

fot. ©TravelCompass.pl

Kaprys architektów

Na obecny wygląd miasta duży wpływ miały wydarzenia historyczne – podczas kampanii napoleońskiej oraz w okresie II wojny światowej, kiedy zostało przekształcone w ufortyfikowaną twierdzę. Podczas ostatniej wojny w wyniku walk Kołobrzeg został właściwie zrównany z ziemią. Materiał ze zburzonych domów, cegły i ocalałe okna wysyłane były do stolicy, a do odbudowy miasta przystąpiono dopiero po 1956r. W efekcie odbudowany Kołobrzeg składał się z osobnych dzielnic, w których dominowały szare bloki.

fot. ©TravelCompass.pl

Jednym z nadmorskich obiektów jest kołobrzeskie molo najdłuższe w Polsce o długości 220 metrów (obecnie pięknie podświetlone nocą). Niedaleko przy ujściu do Bałtyku stoi charakterystyczna latarnia morska wybudowana w 1946 r. na miejscu poprzedniej wysadzonej w marcu 1945 r. przez wojska niemieckie. Wzdłuż kołobrzeskiej plaży zbudowano Bulwar Jana Szymańskiego. Kołobrzeg znajduje się na liście miast Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego. Po ustaniu działań wojennych w gruzach leżało prawie 90% budynków Kołobrzegu. Niektóre obiekty udało się odremontować, ale w większości odgruzowanego miasta postawiono dużą liczbę bloków z tzw. wielkiej płyty. Dopiero w latach 80. zaczęto przebudowę centrum miasta. Wokół dawnego Rynku i katedry powstała nowa dzielnica, która nie odtwarzała ani dawnych podziałów własnościowych, ani też przedwojennej zabudowy, lecz była raczej próbą stworzenia nastroju staromiejskiego. Dawny układ fortyfikacji został wchłonięty przez miasto w XIX wieku. Tradycja twierdzy – miasta obronnego jest utrwalona w jego strukturze przestrzennej. Tereny koszar i poligonów otaczają miasto kręgiem podobnie jak niegdyś fortyfikacje. Ich niedostępność spowodowała współcześnie powstanie nowych przedmieść – osiedli zabudowy jednorodzinnej w zupełnej izolacji od układu miejskiego.


Warto zobaczyć

Najciekawsza część Kołobrzegu rozciąga się na południe od ul. Łopuskiego. Po lewej stronie biegnie ul. Dubois z przedwojenną zabudową, nazywana Złotą Uliczką. W kamieniczkach mieszczą się głownie sklepy i knajpki. W Muzeum Miejskim można zobaczyć dawne przyrządy do mierzenia i ważenia. Wystawy czasowe związane są z historią miasta i wykopaliskami archeologicznymi prowadzonymi na terenie odbudowanej starówki. Najlepszym przykładem architektury gotyckiej w mieście jest bazylika mariacka oraz Baszta Lontowa. Architektura neogotycka to przede wszystkim ratusz miejski, gmach kołobrzeskiej poczty oraz kościół rektoralny Niepokalanego Poczęcia NMP. Monumentalna, Bazylika Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny zlokalizowana jest naprzeciwko muzeum. Przypomina ogromny statek z małym masztem. Ciekawe jest, że świątynia wzniesiona w XIV i XV w. zniszczona podczas walk o Kołobrzeg przeznaczona została po wojnie do rozbiórki. Przekazano ją jednak Kościołowi i o jej losach ostatecznie przesądziła bulla Papieża Pawła VI z 1972 roku, ustanawiająca nową diecezję koszalińsko-kołobrzeską, a kolegiata stała się konkatedrą.

fot. ©TravelCompass.pl

Budowla jest niezwykła zarówno z zewnątrz jak i w środku. Przez wysokie ostrołukowe okna wpada dużo światła. Uwagę przyciągają olbrzymie filary, niektóre intrygująco odchylone od pionu. Cudem zachowały się fragmenty malowideł ściennych z połowy XIV i początku XV w. Bezcenne średniowieczne wyposażenia ocalił pastor Paul Hinz, który w czasie wojny powywoził je do okolicznych kościołów i zamurował lub ukrył w świątyni. Dzisiaj można je podziwiać w pierwotnym miejscu. Na terenie nowej starówki wznosi się neogotycki ratusz z 1832 r. Budynek przypomina wyglądem średniowieczny zamek obronny. Udekorowany jest wieżyczkami i blankowaniem. Pośrodku główna wieża z zegarem, herbami Kołobrzegu i Polski.  Zabytkowy zegar został zdjęty w 2014 roku i został powieszony jako atrakcja w kołobrzeskim muzeum Patria Colbergiensis. Wbrew pozorom, gmach nie jest siedzibą Urzędu Miasta – jedynie w stylowej sali na parterze obraduje rada miejska. Obecnie mieści się tu siedziba Galerii Sztuki Współczesnej, Informacji Turystycznej i Urzędu Stanu Cywilnego. Na zachód od ratusza aż do Parsęty ciągnie się kompleks nowej starówki – najciekawszy zespół budynków w mieście. Zachowano dawny układ ulic, ale domy jedynie udają starą zabytkową zabudowę. W istocie dzielnica stanowi swego rodzaju postmodernistyczny żart na temat dawnych stylów i elementów architektonicznych. I tak na przykład obok ocynkowanych ścian widać odkryte powierzchnie z cegły, zdarzają się też strome dachy, dużo tu łuków, arkad, a nawet balkonów w stylu hiszpańskim. Na najniższych piętrach działają sklepy, kawiarnie i restauracje.


Urokliwe nabrzeże

Kto chciałby obejrzeć prawdziwy okręt wojenny, powinien zwiedzić ORP „Fala” (…..) Z portu można wypłynąć na morską wyprawę. Za sprawą imponujących kolorowych imitacji żaglowców, na pół godziny można przenieść się w czasy Krzysztofa Kolumba, tajemniczych Wikingów lub zostać groźnym piratem. Obok portu stoi przysadzista latarnia morska, wybudowana na początku ubiegłego stulecia na pozostałościach fortu Ujscie. Po krętych schodach można wspiąć się na górę, by podziwiać panoramę morza, plaży i miasta. Dalej ciągnie się szeroka piaszczysta plaża. Z promenady nadmorskiej blisko już do najdłuższego w Polsce molo. Przy plaży stoi szary betonowy pomnik Zaślubin Polski z Morzem, zaprojektowany w latach 6o. przez Wiktora Tolkina. Można pospacerować równoległą do plaży aleją Nadmorską i odpocząć w cieniu starych dębów i bukóww Parku im. Stefana Żeromskiego. Kierując się na wschód, dotrze się do rozległego parku leśnego z dużym amfiteatrem, w którym latem odbywają się występy i koncerty.

fot. ©TravelCompass.pl

W kontakcie z naturą

Ekopark Wschodni to miejsce, które koniecznie trzeba zwiedzić. Zajmuje powierzchnię 381 hektarów. Jest to niezwykłe miejsce ze względu na swoje położenie (z jednej strony otoczony morzem, a z drugiej wodami torfowisk i bagien), zachwycające krajobrazy, bujną i piękną roślinność oraz niespotykane gatunki zwierząt. Znajdują się tutaj unikatowe siedliska roślin i zwierząt ekosystemu słonawych torfowisk (pod ochroną). „Solne Bagno” – czyli właśnie niecka słonawych torfowisk, to główny element tego ekologicznego użytku, ponieważ obszar ten znajduje się w wykazie ostoi ptaków europejskiej sieci obszarów chronionych. Spotkać tu można około 80 różnych gatunków ptaków takich jak np: orlik pospolity, krwawnik kichawiec, rzeżucha łąkowa, kruszczyk rdzawoczerwony, wierzbownica błotna, sit Gerarda, szelężnik większy, rutewka orlikolistna, pływacz zachodni, podkolan biały. Teren Ekoparku jest również żerowiskiem dla ptaków brodzących blaszkodziobych i siewkowych chronionych przez Unię Europejską. Swoje gniazda budują tutaj łabędzie nieme. Stanowi też ostoję dla płazów bezogonowych (zwierząt przypominających żabę), które właśnie tutaj znajdują tereny dogodne dla rozrodu. Do Ekoparku można dotrzeć m.in. rowerem – trasą rowerową „Międzynarodowy Szlak Nadmorski R10”. Na szlak ten wjedziemy z łatwością kierując się z ośrodka Przystań ulicą Plażową w stronę morza. Kiedy wjedziemy do lasu naszym oczom ukaże się ścieżka rowerowa (należąca do Międzynarodowego Szlaku Nadmorskiego R10). Jadąc w lewo dojedziemy do Dźwirzyna, natomiast jadąc w prawo pojedziemy w kierunku Kołobrzegu i Ekoparku. Ci którzy nie czują się na siłach żeby pokonać taką trasę rowerem, mogą dojechać autobusem nr 2, a następnie zwiedzać Park Wschodni na piechotę.

fot. ©TravelCompass.pl

Zdjęcia ©TravelCompass.pl

Post Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: